ikona choinki w kuli

My się zimy nie boimy.
A świerzb?

2017-03-02

Artykuł konsultowała: dr n. med. Marta Wilkowska-Trojniel, specjalista dermatolog-wenerolog


Podstawowe ABC o świerzbie

Schemat działania Sarcoptes scabiei oddaje już jego nazwa. W języku greckim sarx oznacza bowiem „błysk”, koptein – „ciąć”, a łacińskie scabere – „drapać”. Otóż po kopulacji na ludzkiej skórze mniejszy samiec świerzbowca ginie, a większa samica drąży w rogowej warstwie naskórka ślepe, kilkumilimetrowe tunele. Składa tam 2–3 jaja dziennie, żywi się obumarłym naskórkiem, a swoje odchody lokuje w utworzonych kanalikach. Potrafi tak funkcjonować 30–60 dni. Po złożeniu jaj także ginie. Natomiast wyklute z nich larwy dojrzewają na ludzkiej skórze i rozpoczynają ten proces od nowa.

Skąd ten świąd i inne objawy?

U zarażonych po raz pierwszy początkowym i najbardziej dokuczliwym objawem świerzbu jest świąd – uporczywy, uogólniony (odczuwany również w obrębie zdrowej skóry), a nasilający się wieczorem i nocą. Jest to miejscowa reakcja alergiczna na obecność kału, śliny, jaj oraz szczątków pasożyta. Następnie dochodzą do tego inne manifestacje skórne: pęcherzyki, grudkowa wysypka z treścią ropną lub surowiczą, strupy i przeczosy (liniowe ubytki skórne wskutek drapania się). Uwidaczniają się także nory świerzbowcowe (u dorosłych: między palcami rąk i stóp, w zgięciach nadgarstków i łokci oraz w okolicach pępka, pach, krocza).

Kilka twarzy świerzbu

Do inwazji pasożytów może dojść u każdego, kto miał z nimi bezpośredni kontakt. Jednak przebieg schorzenia jest odmienny u poszczególnych pacjentów. U osób ponownie zarażonych świąd i objawy skórne pojawiają się razem i znacznie szybciej. Chorych na HIV i z obniżoną odpornością dotyka świerzb norweski – najcięższa postać tej dermatozy, silnie zakaźna, o ostrym przebiegu. Jeszcze inaczej chorują osoby przesadnie dbające o higienę – mają silny świąd, lecz mało objawów klinicznych. Natomiast u dzieci świerzb atakuje nietypowe dla osób dorosłych partie ciała (podeszwy stóp, dłonie, plecy, głowę, twarz).

Zimowe ataki świerzbowca

W 2009 r. w Polsce ustał obowiązek zgłaszania i rejestrowania przypadków świerzbu. Brak więc aktualnych danych na ten temat. Wcześniejsze statystyki sugerują jednak sezonowość występowania tego schorzenia – wzrost zachorowań pod koniec lata oraz jesienią i zimą. Zimową zwyżkę przypadków świerzbu trudno jednoznacznie wytłumaczyć. Być może ma ona związek z okresowym spadkiem odporności wskutek mniejszego nasłonecznienia (naturalne źródło witaminy D) zimą czy uboższej w warzywa i owoce diety. Ponadto w zimne dni łatwiej doprowadzić do zgubnych dla odporności stanów wyziębienia lub przegrzania organizmu, gdy nie dostosujemy odzieży do warunków atmosferycznych.

Od lata przez jesień do zimy

W momencie zarażenia chory nie odczuwa objawów klinicznych. Przy pierwszym zetknięciu się z pasożytem okres inkubacji wynosi bowiem 2–6 tygodni, a przy reinfekcji 1–4 dni. Nory świerzbowcowe tworzą się jednak od razu i chory od początku stanowi zagrożenie dla otoczenia. Osoby zarażone w trakcie letniego wypoczynku wracają więc do domów nieświadome choroby i infekują bliskich. Jesienne zarażenia są zatem konsekwencją tych letnich. Dlatego zimowe mogą być echem tych wcześniejszych. Dlatego niezwykle istotne jest, by wszyscy domownicy, którzy mieli kontakt z osobą zarażoną zostali objęci obserwacją, nawet jeśli nie mają oni objawów.

Sucha skóra – uczta dla pasożyta

Pajęczaki, w tym świerzbowiec ludzki, w swoim cyklu rozwojowym odżywiają się naskórkiem pochodzącym z warstwy rogowej. W zimowym sezonie grzewczym nasza skóra silniej się przesusza, gdy przebywamy w zamkniętych i niewietrzonych pomieszczeniach. Wzmożona keratynizacja naskórka spowodowana jego suchością prowadzi do upośledzenia odporności skóry, narusza jej ciągłość oraz rodzi ryzyko nadkażeń, w tym pasożytniczych. Dodatkowo noszenie ciepłych i nieprzewiewnych ubrań oraz korzystanie z koców i kołder zimą wzmaga ciepłotę skóry, a tym samym aktywność świerzbowców.

Zimowa wojna z chorobą

Niektóre aspekty zimowego klimatu bywają jednak pomocne w walce z chorobotwórczymi świerzbowcami. Otóż aktywność tych pasożytów maleje w niskich temperaturach, co jest szczególnie ważne w okresie rekonwalescencji i dezynfekcji otoczenia po leczeniu. Zaleca się więc intensywne wietrzenie pomieszczeń oraz wystawianie ubrań, dywanów, koców czy mebli tapicerowanych na działanie chłodu lub mrozu. Dzięki temu można szybciej pozbyć się roztoczy, do których należy również świerzbowiec ludzki.